Mijały, kolejne sekundy, minuty, a
nawet godziny Nina czuła się bardzo dobrze, ale ciągle miała podłączoną
kroplówkę. Michał, gdy miał tylko wolną chwilę zerkał do Przemka, ale
większość czasu spędzał z Niną w końcu był w niej zakochany. Często Nina po
rozmowie z Samborem miała uczucie, że coś on kryje przed nią, ale nie
wiedziała, co, nie raz chciała wstać wyjść zobaczyć, co z Agatą czy Przemkiem,
ale on jej nie pozwalał mówił, że jest za słaba i powinna jeszcze odpocząć,
Ninę to trochę już denerwowało domyśliła się, że Michał nie mówi jej prawdy i
postanowiła sama się dowiedzieć, co z Przemkiem i Agatą. Pewnej chwili
wiedziała, że Michał ma operacje z Borysem, wiec odłączyła kroplówkę wstała z
łóżka powoli wiedziała, że nagle wstaniecie może spowodować, iż zakręci się jej
w głowie, po czym powoli udała się do pokoju lekarskiego w piżamie oczywiście.
W tym czasie w pokoju lekarskim Wiki rozmawiała z Agatą, która była w piżamie,
oczywiście Wiki płakała.
- Wiki będzie dobrze zobaczysz
- Agata on dalej walczy o życie
rozumiesz to
- Przecież mówiłaś, że najgorsze
już macie za sobą?
- Piotr mówił, że najgorsze będę
najbliższe 24 godziny
- No widzisz one już minęły
- Ale on może …. - W tym czasie do
pokoju weszła Nina.
- Co on może? Co się dzieje?
- Nina, a ty nie powinnaś być na
sali?
- Powinnam, ale Michał nie mówi
całej prawdy - Wiki popatrzyła na Agatę a Agata na Wiki nic nie mówiąc.
-Co on może Wiki, Agata - Przez
chwilę była cisza po chwili odezwała się Nina
.- Dziewczyny widzę, że żadna z
was nie chce mi powiedzieć prawdy. Oszukujecie mnie?
- Nie żaden za nas nie chce ciebie
oszukać, ale … - nie dokończyła zdania Agata
-Ale co? Co się dzieje? Co z
Przemkiem? - Kolejna cisza.- Wiki,
dlaczego płaczesz czy …. Nie chcesz powiedzieć, że … Przemek on … - Nina nie
umiała niczego powiedzieć więcej
- Nie – odpowiedziała Agata
- Wiec, o co chodzi?
- Dobrze powiem Ci
- Słucham
- Przemek w wyniki wypadku doznał
bardzo wiele obrażeń
- Wiem to wiem, ale nic więcej jak
się czuje. Oczywiście widząc Agatę tutaj to mogę przypuszczać, że wszystko
dobrze z nią
- Tak ze mną tak
- A co z Przemkiem? - Wiki nic nie
mogła powiedzieć tylko opuściła głowę
-Przemek miał bardzo ciężką
operację. Piotr, który go operował razem z Borysem i Falkowiczem robili wszystko,
co w ich mocy, aby uratować jego życie – powiedziała Agata
- O boże – powiedziała Nina –
Operacja się udała, ale stan
Przemka nadal jest ciężki – dokończyła Agata
- Odzyskał przytomność już?
- Nie jeszcze nie. Piotr mówił, że
najgorsze były 24 godziny, które minęły. Ale najgorsze jest to, iż …. – Powiedziała
Wiki
-Co jest najgorsze? – Zapytała się
Nina
- To, że Przemek mógł … może już
nie chodzić – dokończyła Wiki
-Co to nie możliwe? – Zapytała ze
dziwieniem Nina
- Tak to prawda – powiedziała
Agata
- Jak to ma złamany kręgosłup?
- Nie tylko mięsnie jego są w
fatalnym stanie nie wiem dokładnie Piotr tłumaczył mi to, ale
- Wiem Wiki, ale to pewne na ile
procent 10, 20?
- Na 90 % - powiedziała Agata Nina
chwyciła się za głowę i powiedziała
- O boże. Wiem a właściwie mogę
wyobrazić sobie, co teraz czujesz, ale ja w to nie wierzę on … Przemek jest
taki młody – powiedziała Nina Przez chwilę żadna z nich nie mówiła, ale po
chwili Agata powiedziała
- Ej dziewczyny on jest silny ma młody
organizm walczył już o życie Nina i Wiki popatrzyły na nią zaskoczone.
-Co tak się patrzycie on
potrzebuje naszej wiary, potrzebuje nas teraz jeszcze nie wiemy czy to okaże
się prawdą a my się już poddałyśmy - Ostanie zdania słyszał Michał
- Dokładnie nie wolno się poddawać
i walczyć do samego końca on da radę wierzę w to wy również w to powinniście
- Michał? – Powiedziała Nina
- No ja a kogo się spodziewałaś
- E nikogo?
- No ja myślę, a tak przy okazji wiedziałem,
że tu tutaj przyjdziesz
- Musiałam
- Wiem. Ale teraz moje drogie
Panie
- Tak – odpowiedziała Agata
– Wiki ty się prześpij, zjedz coś,
ty Agata do pokoju odpocznij bo nie jesteś w pełni sił jeszcze a ty moja droga
tak samo marsz do łóżka – powiedział Michał
- Ale … - nie dokończyła zdania
Nina bo Michał jej nie pozwolił
- Nie ma ale marsz
- Dobrze już idę Panie doktorze.
- Wiki jakbyś potrzebowała pomocy
to pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć a Przemek jakby potrzebował coś daj
znać
- Dobrze dzięki – Powiedziała Wiki
- Wiki Nina była w Kanadzie to
może ktoś z tam tamtad by pomógł
- Dokładnie zapomniałam
- Ej już was nie ma – powiedział
Michał Po tych słowach Nina i Agata udały się do łóżek.
Tymczasem w hotelu
- Powiedziała, że…
-Blanka mów w końcu
- Babcia powiedziała, że.. –
Dziewczyna była szczęśliwa, dlatego chciała potrzymać ich w napięcie
- Blanka no mów – Powiedział tym
razem Piotr
- Powiedziała ze pomoże nam
- Pomoże nam? – Zapytała się Hana
- Tak
- Jak? – Zapytał się Piotr
- Powiedziała ze jakby się okazało
że rzeczywiście Przemek może już nie chodzić to ona – Blanka się uśmiechnęła
lekko pierwszy raz od wypadku Przemka
- To ona, co powiedz to w końcu? –
Powiedziała Hana
- To ona i dziadek załatwia
najlepszą klinikę w Hiszpanii W trakcie rozmowy Hany, Piotra z Blanka, Hana
na chwile zapomniała o słowach Piotra o tym, że on przypuszcza ze ona jest w
ciąży. Piotr jednak nie zapomniał o tym.
Tymczasem koniec dyżuru Wiki
zbliżał się wielkim krokami, a ona zamiast zbierać się do domu, siedziała na
sofie i słuchała „Zabierz mnie, piosenka leciała w radiu. Oczywiście ruda
wspominała chwilę spędzone z Zapała, oczywiście płakała.
W tym czasie Lena, która zeszła z
dyżuru szła się przebrać,
-Przepraszam gdzie znajdę
Wiktorię, Consalidę? – Zapytał ją mężczyzna z torbą w ręku
- Dzień dobry. A pan kim jest?
- OJ przepraszam nie przedstawiłem
się Tadeusz Zapała – Powiedział mężczyzna i podał rękę Lenie
- Miło mi Lena Latoszek – Tadeusz
pocałował ja w dłoń – Przykro mi z powodu Przemka, chce Pan może do niego iść
do niego?
- Najpierw bym chciał się zobaczyć
z Wiktoria
- Oczywiście proszę za mną
Powiedziała Lena i razem z Tadeuszem poszli do pokoju lekarskiego. Oczywiście
ruda nie zauważyła jak weszli, Lena od razu wyłączyła radio
- Wiki – Ona nie zareagowała
płakała, chciała coś powiedzieć, ale ojciec Przemka podszedł do niej, i usiał
obok
-Nie płacz – Powiedział, Wiki
odwróciła się momentalnie
-Co Pan tu robi?
-Nie mogłem usiedzieć w domu
- Rozumiem – Powiedziała a po jej
policzkach spłynęła łza, Tadeusz przytulił ją.
- Dziecko nie płacz. Jaki jest
jego stan? – zapytał, oczywiści Wiki nie dała rade mówić, więc głos zabrała
Lena
-Nie obudził się jeszcze, ale stan
jest już lepszy. Wiki powinnaś iść do domu
- nie, muszę iść do niego
- Dziecko Pani Lena ma rację,
jesteś zmęczona ja po podróży też przyda nam się odpoczynek
- Tak, ale
- Idź się z nim pożegnać, Witek ma
nockę to jak cos to powiem mu żeby od razu dzwonił
- Dzięki za wszystko
- Nie ma, za co przebieraj się i
leć – Wiki przebrała się szybko i zaraz po tym z tatą Przemka poszli zobaczyć,
co u Zapały. Oczywiście cały czas był nie przytomny. Oboje weszli do Sali, Wiki
pożegnała się i wyszła, Tadeusz został chwile sam.
- Synu musisz walczyć, masz, dla
kogo. Nie rób mi tego nie rób tego mamie a przede wszystkim jej martwi się o
Ciebie, długo tak nie pociągnie, dlatego zbieraj się do kupy i wracaj do nas.
Jak nie to takie Ci lanie sprawie, że nie wstaniesz – Starał się nie płakać,
ale w jego oczach pojawiły się łzy, Rud uśmiechnął się do niego, on powiedział
tylko „dobranoc” i wyszedł sali. Z Wiki stali jeszcze tak przez chwilę, po czym
udali się do hotelu
Hejka
Mamy nadzieję, że się podoba :)
Super część. Wiele razy pisałam, mimo to się powtórzę, bardzo mi żal Wiki i resztę przyjaciół. Jakoś po tej części nabrałam nadziei, że będzie już lepiej. Czekam na kolejną część.
OdpowiedzUsuńŚwietne, jak zawsze, ale jak to ostatnia to część 24h, a co z Przemkie.
OdpowiedzUsuńJak zawsze super. Mam nadzieje że nie chcesz uśmiercić Przemka i on się obudzi . Kiedy pojawi się nowa część bo ja już nie mogę się jej doczekać :)
OdpowiedzUsuńJak zawsze super! Ale żal mi Wiki...
OdpowiedzUsuń